Piotr Nalepa „Breakout Tour” - koncert w Prowincji
Szykuje się prawdziwa gratka dla miłośników i fanów legendarnego zespołu Breakout! Klub Prowincja wraz z Słubickim Miejskim Ośrodkiem Kultury ma przyjemność zaprosić Państwa na koncert Piotra Nalepy (syn Tadeusza Nalepy i Miry Kubasińskiej) z zespołem. Będzie to wyjątkowy „muzyczny testament” poświęcony twórczości rodziców na którym usłyszymy największe przeboje zespołu Breakout.
{youtube}5abVN5fxYz0{/youtube}
Koncert odbędzie się w Klubie Prowincja 11 marca 2016 r. o godz. 19:00. Bilety w cenie 35 zł – przedsprzedaż dostępne w klubie lub 40 zł przed koncertem. Rezerwacja biletów: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. lub sms: 603 952 430. W treści wiadomości wpisujemy: Nalepa, imię i nazwisko zamawiającego, ilość biletów, miejscowość.
Uwaga! Ilość biletów ograniczona!

Piotr Nalepa „Breakout Tour
To już mija 9 lat, jak Tadeusz Nalepa nie żyje. Niecałe dwa lata wcześniej odeszła Mira Kubasińska. Jeśli on uważany jest za ojca polskiego bluesa, to ona była chyba matką. No i jest jeszcze ojciec chrzestny, poeta Bogdan Loebl, autor tekstów do największych przebojów Breakoutu. I jest Piotr Nalepa, gitarzysta, syn Miry i Tadeusza, więc chyba polskiego bluesa brat rodzony. Wreszcie jest projekt muzyczny nazwany Piotr Nalepa Breakout Tour, stworzony wspólnie z grupą Nie-bo, której liderem jest mieszkający w Krakowie Robert Lubera.
- Dałem się namówić do udziału w Breakout Festiwal w Rzeszowie - mówi Piotr Nalepa. - Było to niedługo po śmierci ojca, więc miałem różne opory. Jednak przyjęcie publiczności przekonało mnie, że to było słuszne, że tę muzykę trzeba nadal grać.
{youtube}xHkL1dHb0Vk{/youtube}
Towarzyszyła mu ona zresztą przez całe życie.
- Można powiedzieć, że zostałem przez ojca wrobiony w to wszystko już jako pięciolatek, kiedy znalazłem się razem z nim na okładce płyty "Blues" - mówi. - Do dziś prawie nie ma koncertu, żeby nie podszedł jakiś człowiek i nie spytał: "Czy to naprawdę pan jest tym małym chłopczykiem?". Zresztą od najmłodszych lat zdawałem sobie sprawę, że żyję w jakimś wyjątkowym otoczeniu, inaczej niż moi rówieśnicy, bardziej kolorowo. Moich rodziców otaczała niezwykła aura.
- Ja też zacząłem grać dzięki Nalepie - mówi Robert Lubera. - Moje starsze rodzeństwo miało płyty Breakoutu i to była pierwsza muzyka, jaką zapamiętałem. Za pieniądze z Pierwszej Komunii kupiłem gitarę i zacząłem grać, oczywiście nieświadomie naśladując Nalepę.
Wpływy Breakoutu były widoczne w utworach zespołu Sagittarius, z którym Lubera wystąpił w roku 1985 na festiwalu w Opolu, wykonując swój "Deszczowy blues".
- Tam poznaliśmy się z Tadeuszem - opowiada. - Okazało się, że znał już tę piosenkę i podobała mu się. Niecały rok później zagraliśmy pierwszy wspólny koncert. Dosłownie trzęsły mi się nogi z radości, ale i ze strachu. Polubiliśmy się, choć nie mogę powiedzieć, że połączyła nas przyjaźń, to była raczej relacja mistrza i ucznia.
Do kolejnego pokolenia fanów Breakoutu i jego kontynuatorów należy córka lidera Nie-ba, Jean Lubera, która w projekcie Piotr Nalepa Breakout Tour śpiewa piosenki Miry Kubasińskiej.
- Moja szkoła - uśmiecha się ojciec. - Jean wychowała się przecież na moich trasach koncertowych. Tak w ogóle to nie kopiuje moich zainteresowań muzycznych, ma własne, śpiewa muzykę klubową. Ale kiedyś namówiłem ją do zaśpiewania piosenek Miry, no i zakochała się.
Piotr Nalepa grywał razem z ojcem prawie dwadzieścia lat.
- Być dzieckiem takich rodziców nie było łatwo - przyznaje. - Czasem chciałoby się od tego uciec. Ale przekonałem się już, że to jest zbyt silne, że nie ma co uciekać. Przecież Breakout powstał prawie pięćdziesiąt lat temu, a jego muzyka wciąż brzmi nowocześnie. Wtedy była po prostu rewolucyjna.
A Robert Lubera dodaje:
- To, co zrobili Tadeusz Nalepa i Mira Kubasińska wspólnie z Bogdanem Loeblem, to jest już część naszej narodowej kultury. Oni przełożyli bluesa na polski język.




